Dziesiątki tysięcy Algierczyków ponownie wyszły ulice na ulice stolicy, by zażądać, by chory prezydent Abdelaziz Bouteflika odszedł natychmiast.
W obliczu rosnącej presji Bouteflika 11 marca zrezygnował z ubiegania się o piątą kadencję u steru Algieri. Jego ogłoszenie, że nie będzie szukał innego terminu, spowodowało natychmiastowe uroczystości.
Ale radość protestujących była krótkotrwała, ponieważ prezydent ogłosił również, że wybory zaplanowane na 18 kwietnia zostaną przełożone i zadeklarował zamiar przewodniczenia okresowi przejściowemu – oba posunięcia skłoniły krytyków do oskarżenia 82-latka o próbę przedłużyć jego 20-letnią zasadę.

Szef sztabu sił zbrojnych generał GaÏd Salah wystąpił oficjalnie w imieniu armii, o zastosowanie art. 102 konstytucji. Zgodnie z nim Rada Konstytucyjna może uznać, że stan zdrowia prezydenta Butefliki nie pozwala mu na dalsze sprawowanie powierzonych mu funkcji i wezwać parlament do uznania Prezydenta za niezdolnego do pełnienia urzędu.
Jak twierdzi generał Salah, jest to rozwiązanie idące naprzeciw żądaniom protestujących obywateli i początkiem procesu wychodzenia z kryzysu i impasu politycznego, jak i rozpocznie przygotowanie zmian systemowych i głębokich reform. Jeżeli większość dwóch trzecich izby niższej i wyższej parlamentu ratyfikuje decyzję Rady, marszałek senatu Abdelkader Bensalah przejmie funkcje głowy państwa jako Przewodniczący Rady Państwa przez maximum 45 dni. Senat zbierze się dziś aby ogłosić swoją decyzję. Tymczasem Algierczycy kontynuują pokojowe manifestacje. Do propozycji generała Salaha opozycja odniosła się bardzo sceptycznie uważając ją za spóźnioną. Protestujący pragną definitywnego odejścia Prezydenta i rozpoczęcia procesu głębokich reform, przez osoby niezwiązane z dotychczasowym systemem i obdarzone zaufaniem społeczeństwa.



